NakedArt
Elementy zestawu — pięć sosnowych listew krosna i zszywacz tapicerski

Dodatek do waszego obrazu

Zestaw do oprawy obrazu

129,00 zł

Namalowaliście go razem. Teraz powieście go tam, gdzie codziennie będzie Wam przypominał, jak powstawał. W zestawie jest wszystko, co do tego potrzebne.

W zestawie:

Rama 120 × 90 cmCztery sosnowe listwy, które wciskacie w siebie dłonią. Bez kleju, bez wkrętów, bez przeklinania.

Poprzeczka na środekŻeby obraz po miesiącu nie zrobił się falisty.

Zszywacz i zszywkiTak, w komplecie — nie musicie nic pożyczać ani dokupować.

Kliny i zawieszkiKlinami dociągniecie płótno, gdyby zrobiło się luźne. Zawieszki wbijacie w górną listwę.

InstrukcjaNapisana po ludzku, krok po kroku. Bez rysunków technicznych.

Trzy kroki i obraz wisi

Jedno popołudnie, żadnego wiercenia w ścianie na próbę

1

Złóżcie ramę

Cztery listwy wciskacie w siebie na pióro-wpust — bez kleju, bez narzędzi.

2

Napnijcie płótno

Obraz kładziecie na wierzch, ramą do góry. Zszywacie od środka każdego boku na zewnątrz, na przemian po przeciwnych stronach.

3

Powieście

Dwie zawieszki wbijane w górną listwę.

Jak to wygląda na ścianie

Różowo-czarny obraz na krośnie, powieszony w domowym kącie do pracy
Fioletowo-miętowy obraz napięty na krośnie, powieszony nad łóżkiem w sypialni
Pomarańczowo-miętowy obraz z napisem UMAZANI MIŁOŚCIĄ, napięty na krośnie i powieszony na jasnej ścianie

Pytania o ramę

Nie znalazłeś odpowiedzi? Skontaktuj się z nami przez [email protected] — chętnie pomożemy, jesteśmy dla Ciebie po to, żeby pomóc!

Płótno musi mieć zapas na zawinięcie — schodzi na bok ramy i na tył, gdzie idą zszywki. To około 5 cm z każdej strony. Na krótszym boku 100 cm wchodzi w 90 cm ramy dokładnie z tym zapasem. Na dłuższym zostaje więcej, więc obraz przycinacie do 130 cm — i to wy decydujecie, który kadr zostaje na ścianie.
Nie, i to jest celowe. Rama musi zostać regulowana: kliny w narożnikach rozpierają ją o ułamek milimetra, kiedy płótno z czasem zelżeje. Klej zablokowałby narożnik i odebrałby wam tę możliwość na zawsze. Rama trzyma się naciągiem płótna i połączeniem pióro-wpust.
To zapas naciągu na przyszłość. Wysyłamy je luzem, w woreczku, i na starcie ich nie wbijacie — dopiero gdyby po kilku miesiącach płótno zrobiło się miękkie. Wtedy delikatnie, po milimetrze i równo we wszystkich ośmiu. Wbite od razu zużywają cały zapas pierwszego dnia.
Wszystko jest w zestawie — zszywacz ze zszywkami, kliny i zawieszki. Nie musicie nic dokupować ani pożyczać.
Napięte płótno ciągnie dłuższe listwy do środka. Na 120 cm cienki profil ugina się o mniej więcej centymetr — widać to jako talię pośrodku obrazu i luźne narożniki. Jedna poprzeczka w poprzek sprowadza to do ułamka milimetra.
Kurierem, nie paczkomatem — listwy mają 120 cm, a największa skrytka przyjmuje 64 cm. Jadą w kartonie teleskopowym, w którym drewno leży prosto i nie wygina się po drodze.